Od wczesnych godzin popołudniowych w hali sportowej działało prawdziwe finałowe miasteczko. Na scenie zmieniały się kolejne punkty programu, a tuż obok trwała część kulinarna, w której mocny głos miały koła gospodyń. Największym powodzeniem cieszyły się klasyki, o które w takie dni zawsze jest największy ruch: pierogi i zapiekanki. To właśnie ta mieszanka występów, zapachów i rozmów tworzy WOŚP-owy klimat, którego nie da się pomylić z żadną inną imprezą.
Im bliżej wieczora, tym wyraźniej było widać, że publiczność czeka na kulminację. Gwiazdą wieczoru okazał się Kordian, który przyjechał do Biecza z zespołem i szybko przejął scenę na ponad godzinę. Wokalista nie ograniczył się do standardowego koncertu. Zapraszał fanów do wspólnej zabawy, wciągał na scenę dzieci, a także wyłowił z tłumu tancerki spod sceny, dając im swoje pięć minut w świetle reflektorów.
W hali zrobiło się naprawdę głośno. Ludzie śpiewali i tańczyli, a kiedy padła zapowiedź rozdawania płyt, w górę natychmiast poszybowały dziesiątki rąk gotowych złapać upragniony krążek. Koncert minął błyskawicznie, a po zejściu artysty ze sceny ustawiła się spora kolejka. Kordian znalazł czas dla każdego: krótkie rozmowy, autografy, pamiątkowe zdjęcia – dokładnie te detale, które zostają z uczestnikami na długo po finale WOŚP.
Jeśli nie było was w hali sportowej albo chcecie wrócić do tych emocji, koniecznie zajrzyjcie do naszej galerii zdjęć z finału WOŚP w Bieczu. Naprawdę warto – na fotografiach widać energię publiczności, sceniczne momenty i prawdziwy finałowy klimat sztabu WOŚP.


![Tak się bawił Biecz podczas 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy [FOTO/VIDEO] zdjęcie przedstawia mężczyznę w okularach przed mikrofonem](https://static2.halogorlice.info/data/articles/xl-tak-sie-bawil-biecz-podczas-34-finalu-wielkiej-orkiestry-swiatecznej-pomocy-foto-1769418253.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze