Jeszcze kilka lat temu wiele osób mówiło, że życie w mniejszym mieście jest znacznie tańsze niż w Krakowie czy Rzeszowie. Dziś różnice nadal istnieją, ale coraz częściej mieszkańcy przyznają, że utrzymanie rodziny w Gorlicach staje się dużym wyzwaniem.
Sprawdziliśmy, ile w 2026 roku kosztuje codzienne życie w Gorlicach.
Czynsze w Gorlicach. Mieszkańcy mówią o kolejnych podwyżkach
Jednym z największych wydatków pozostaje dziś utrzymanie mieszkania. Mieszkańcy zwracają uwagę, że opłaty w spółdzielniach mieszkaniowych z roku na rok rosną.
Na popularnych osiedlach miesięczne czynsze prezentują się obecnie na następujących poziomie:
- os. Magdalena – około 700 – 1 100 zł,
- os. Korczak – około 650 – 1 000 zł,
- os. Hallera – około 700 – 1 200 zł,
- os. Młodych – około 600 – 950 zł,
- centrum miasta – często ponad 1 000 zł przy większych mieszkaniach.
Ostateczna kwota zależy oczywiście od:
- metrażu,
- liczby mieszkańców,
- zużycia wody,
- ogrzewania,
- funduszu remontowego.
Mieszkańcy podkreślają, że jeszcze kilka lat temu czynsz w wysokości 400–500 zł wydawał się wysoki. Dziś takie kwoty praktycznie zniknęły.
Wynajem mieszkań. Ceny coraz bardziej przypominają większe miasta
Równie mocno wzrosły ceny wynajmu mieszkań. Jeszcze niedawno za kawalerkę w Gorlicach można było zapłacić około 1000 zł miesięcznie. Obecnie takie oferty należą do rzadkości.
Przykładowe ceny wynajmu:
- kawalerki w centrum/Rynku za około 1 200 zł miesięcznie,
- mieszkania po remoncie przy ul. Konopnickiej za około 1 400 zł,
- mieszkania dwupokojowe za około 1 500 – 1 800 zł,
- większe mieszkania lub nowe lokale nawet za 2 500 – 3 000 zł miesięcznie.
Tańsze oferty nadal można znaleźć na starszych osiedlach, jednak mieszkańcy przyznają, że liczba dostępnych mieszkań jest coraz mniejsza.
Zakupy spożywcze? 200 zł znika błyskawicznie
Mieszkańcy coraz częściej mówią, że zwykłe zakupy spożywcze potrafią dziś mocno obciążyć domowy budżet.
Przykładowe ceny:
- chleb – 5 – 8 zł,
- masło – 5 – 7 zł,
- mleko – około 4 – 5 zł,
- jajka – 12 – 18 zł za opakowanie,
- pierś z kurczaka – około 25 – 30 zł za kilogram,
- kilogram sera żółtego – nawet 40 – 50 zł,
- truskawki – 16 – 25 zł za kilogram.
Coraz więcej osób planuje zakupy z wyprzedzeniem i poluje na promocje w marketach.
Gastronomia i usługi też coraz droższe
Wyjście do restauracji czy zwykły kebab również kosztują dziś znacznie więcej niż kilka lat temu.
Aktualne ceny:
- kebab – około 25 – 35 zł,
- pizza – 40 – 60 zł,
- obiad dla dwóch osób – nawet 120 – 180 zł,
- kawa w kawiarni – około 18 – 25 zł.
Podobnie wygląda sytuacja w usługach:
- męskie strzyżenie – 40 – 70 zł,
- damskie strzyżenie – często ponad 100 zł,
- manicure hybrydowy – około 120 – 150 zł.
Koszyk zakupowy rodziny 2+2 coraz droższy
Rosnące ceny produktów spożywczych potwierdzają również ogólnopolskie analizy. Jak wynika z Indeksu Miesięcznych Zakupów przygotowanego przez Polskie Radio 24, UCE Research i Uniwersytety WSB Merito, w kwietniu koszt podstawowego koszyka zakupowego dla rodziny 2+2 wyniósł już ponad 2070 zł miesięcznie. To kolejny wzrost w porównaniu do poprzednich miesięcy.
Samochód dalej kosztuje fortunę
Mimo że ceny paliw są niższe niż w rekordowych momentach, kierowcy nadal odczuwają wysokie koszty utrzymania auta.
Średnie ceny:
- benzyna – około 7 zł za litr,
- diesel – około 7 zł za litr.
Do tego dochodzą:
- ubezpieczenie,
- części,
- naprawy,
- przeglądy,
- wymiana opon.
Wielu mieszkańców dojeżdżających codziennie do pracy przyznaje, że miesięczne koszty utrzymania samochodu potrafią przekroczyć nawet kilka tysięcy złotych.
Najniższa krajowa. Ile realnie zostaje „na życie”?
Wielu mieszkańców zwraca uwagę, że największy problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś utrzymuje się wyłącznie z minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku najniższa krajowa „na rękę” to około 3700–3800 zł miesięcznie. Tymczasem same podstawowe wydatki potrafią pochłonąć praktycznie całą wypłatę.
Przykładowe miesięczne koszty jednej osoby:
- wynajem mieszkania lub rata i czynsz – około 1 800 – 2 500 zł,
- rachunki i internet – około 300 – 500 zł,
- jedzenie – około 800 – 1200 zł,
- paliwo lub dojazdy – około 300–700 zł.
To oznacza, że po opłaceniu podstawowych wydatków wielu osobom zostaje zaledwie kilkaset złotych miesięcznie – i to bez większych zakupów, wizyt u lekarzy, napraw samochodu czy nieprzewidzianych sytuacji.
Jeszcze trudniejsza sytuacja dotyczy rodzin z dziećmi oraz osób samotnie wynajmujących mieszkanie. Coraz częściej mieszkańcy przyznają, że bez dodatkowej pracy, nadgodzin lub wsparcia drugiej osoby bardzo trudno jest dziś normalnie funkcjonować i jednocześnie coś oszczędzić.
Źródło: własne/Portal Spożywczy/Mieszkania mitula/OLX/Nieruchomości online/Trovit/





Napisz komentarz
Komentarze