Piotr Szczerba, nasz zaprzyjaźniony motoparalotniarz, ponownie wzbił się nad Zalew Klimkówka. Tym razem „Wolski Orzeł” poleciał o zachodzie słońca. Kadry są efektowne, ale uwagę przyciąga przede wszystkim jedno: wody jest coraz mniej, a kolejne fragmenty zbiornika przejmuje zieleń.
Klimkówka z powietrza
Piotr Szczerba regularnie pokazuje mieszkańcom powiatu gorlickiego miejsca, które z ziemi znamy bardzo dobrze, ale z wysokości kilkuset metrów wyglądają zupełnie inaczej. Jednym z jego ulubionych kierunków jest Zalew Klimkówka.
Tym razem motoparalotniarz wybrał się nad zbiornik wspólnie z zachodzącym słońcem. Piękne światło nad Beskidem Niskim stworzyło wyjątkową scenerię, jednak najnowsze fotografie i nagrania mają również znacznie poważniejszy wymiar.
Zieleni jest coraz więcej
Z powietrza wyjątkowo dobrze widać skalę cofnięcia się lustra wody. Tam, gdzie przy wysokim napełnieniu zbiornika powinna znajdować się woda, pojawiają się rozległe zielone powierzchnie. Roślinność zajmuje odsłonięte fragmenty dna, a linia brzegowa miejscami znajduje się daleko od miejsc dobrze znanych mieszkańcom i turystom.
Piotr Szczerba sam zwraca uwagę, że podczas ostatniego przelotu to właśnie zieleń zaczęła dominować w krajobrazie Klimkówki.
Widok może robić wrażenie, ale trudno traktować go wyłącznie jako kolejną malowniczą odsłonę Beskidu Niskiego.
Wody zostało niewiele
Obserwacje z powietrza pokrywają się z danymi publikowanymi w ostatnich tygodniach. Jeszcze 28 lipca informowaliśmy, że napełnienie Klimkówki wynosiło około 9,50 mln m³.
20 sierpnia sytuacja była już znacznie trudniejsza. Według danych przedstawionych przez Wody Polskie w zbiorniku znajdowało się 6,04 mln m³ wody, przy rezerwie wynoszącej 35,91 mln m³. Bardzo mały był również dopływ – zaledwie 0,11 m³/s.
Oznacza to, że zdjęcia Piotra nie są wyłącznie efektem perspektywy czy charakterystycznego ukształtowania brzegu. Ostatnie dostępne dane potwierdzają bardzo niskie napełnienie zbiornika.
Piotr dokumentuje zmiany
To kolejny raz, kiedy Piotr Szczerba pojawia się nad Klimkówką w ważnym momencie. Jego fotografie z kolejnych miesięcy i lat tworzą dziś interesującą dokumentację zmian zachodzących w zbiorniku.
W czerwcu 2024 roku pokazywał Klimkówkę podczas lotu o zachodzie słońca. W sierpniu fotografował zalew przykryty mgłą, a we wrześniu i październiku 2024 roku na jego zdjęciach coraz mocniej zaznaczał się niski stan wody. Kolejne materiały pojawiały się w 2025 oraz w marcu i czerwcu 2026 roku.
Dzięki temu można porównywać Klimkówkę nie na podstawie pojedynczego zdjęcia, ale całych serii wykonywanych z podobnej perspektywy.
Klimkówka czeka na deszcz
Najbardziej potrzebne są teraz regularne opady w całej zlewni Ropy. Pojedyncze gwałtowne burze mogą przynosić dużo wody w krótkim czasie, lecz nie muszą prowadzić do trwałej poprawy sytuacji zbiornika. Już pod koniec lipca dane wskazywały, że krótkotrwałe opady nie wystarczyły, by wyraźnie odwrócić niekorzystny trend.
Pozostaje więc liczyć, że kolejne tygodnie przyniosą więcej spokojnego, długotrwałego deszczu. A Piotr Szczerba zapewne jeszcze nieraz sprawdzi z góry, jak zmienia się jeden z najbardziej charakterystycznych punktów Beskidu Niskiego.
Źródło foto: Piotr Szczerba

![Wolski Orzeł nad Klimkówką. Tu kiedyś była woda, teraz jest zielono [FOTO] mężczyzna w kasku nad zbiornikiem klimkówka w powiecie gorlickim leci motoparalotnią](https://static2.halogorlice.info/data/articles/xl-wolski-orzel-nad-klimkowka-tu-kiedys-byla-woda-teraz-jest-zielono-foto-1787553337.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze