Miasto obserwuje rynek
Temat pojawił się podczas pytań radnych na Sesji Rady Miasta dotyczących spotkań władz z przedstawicielami FAMUR-u, związków zawodowych i lokalnych przedsiębiorstw.
Zastępca burmistrza Sebastian Puchajda wyjaśnił, że związki zawodowe zwróciły się do miasta o rozważenie możliwości wsparcia pracowników objętych zwolnieniami. Jednocześnie zaznaczył, że samorząd nie dysponuje formalnymi narzędziami, dzięki którym mógłby wpływać na decyzje kadrowe prywatnych przedsiębiorstw.
Miasto wykorzystało natomiast kontakty z lokalnymi pracodawcami, pytając o planowane zwiększenie zatrudnienia. Uzyskane informacje i kontakty zostały przekazane stronie związkowej. Odbyło się również spotkanie dotyczące możliwości przekwalifikowania zawodowego.
Wiemy jaka jest sytuacja na Famurze – powiedział Sebastian Puchajda.
W związku ze zwolnieniami związki zawodowe działające w tej spółce zwróciły się do miasta o rozważenie możliwości udzielenia wsparcia dla pracowników.
Tutaj trzeba wziąć pod uwagę, że nie dysponujemy kompetencjami formalnymi, które by mogły zostać wdrożone, ale biorąc pod uwagę różne kontakty, którymi miasto dysponuje, którymi burmistrz dysponuje, zadeklarowaliśmy, że wystąpimy do szeregu pracodawców, do organizacji pozarządowych z zapytaniem, czy na terenie miasta Gorlice są planowane jakieś zwiększenia zatrudnienia, czy jest opcja na miejsca pracy dla tych osób zwalnianych.
Firmy planują rozwój
Według informacji przedstawionych podczas sesji część większych przedsiębiorstw działających w Gorlicach rozważa rozwój produkcji. Burmistrz Puchajda mówił również o możliwym zwiększeniu zapotrzebowania na pracowników w niektórych zakładach.
Trzeba jednak podchodzić do tych deklaracji ostrożnie. Podczas sesji nie padły konkretne liczb nowych etatów ani terminów rekrutacji. Plan rozwoju firmy nie oznacza jeszcze, że wszyscy pracownicy odchodzący z FAMUR-u znajdą zatrudnienie w Gorlicach.
Można natomiast mówić o potencjalnym ruchu wykwalifikowanych pracowników pomiędzy prywatnymi przedsiębiorstwami. Dla firm planujących zwiększenie produkcji pojawienie się na rynku osób z doświadczeniem technicznym może być istotną szansą rekrutacyjną.
Rynek pracy w Gorlicach się zmienia
Podczas sesji zwrócono również uwagę na zmianę struktury gorlickiego przemysłu. Część specjalizacji związanych przez lata z dawnym Glinikiem i sektorem maszyn górniczych traci znaczenie, jednocześnie rozwijają się inne kierunki produkcji.
Władze miasta liczą, że dzięki temu obecna sytuacja nie doprowadzi do odpływu dużej grupy wykwalifikowanych pracowników poza Gorlice. Sam Sebastian Puchajda zastrzegał jednak, że miasto może przede wszystkim pomagać w kontaktach i wskazywać możliwości przekwalifikowania, bez przejmowania kompetencji instytucji rynku pracy.
Najważniejsze będą etaty
Dla zwalnianych pracowników kluczowe będzie jednak nie samo zainteresowanie przedsiębiorców, lecz to, czy zapowiedzi rozwoju przełożą się na konkretne oferty pracy.
Na razie można powiedzieć, że na gorlickim rynku istnieje zainteresowanie wykwalifikowanymi pracownikami i pojawiają się plany inwestycyjne. Nie ma jednak wystarczających danych, aby przesądzić, ilu pracowników FAMUR-u znajdzie zatrudnienie w innych lokalnych zakładach.
W tej sytuacji rola miasta pozostaje pomocnicza. Samorząd może obserwować zmiany, utrzymywać kontakt z przedsiębiorcami i ułatwiać przepływ informacji. Ostateczne decyzje o zatrudnieniu pozostają jednak po stronie prywatnych firm.
Są sygnały o rozwoju przedsiębiorstw. Są kontakty z potencjalnymi pracodawcami. Jest grupa wykwalifikowanych ludzi, którzy mogą szukać nowego miejsca pracy. Nie ma jednak jeszcze podstaw, aby powiedzieć, że lokalny rynek bez problemu wchłonie osoby zwalniane z FAMUR-u.
Miasto może obserwować, przekazywać informacje i ułatwiać kontakty. O tym, czy dojdzie do rzeczywistego przepływu pracowników pomiędzy gorlickimi przedsiębiorstwami, zdecydują już same firmy i osoby szukające zatrudnienia.



Napisz komentarz
Komentarze