Najpierw bezpieczeństwo dostaw
Pierwszym zadaniem państwa jest zapewnienie, że ropy i paliw fizycznie nie zabraknie. Według informacji resortu energii Polska dysponuje zdywersyfikowanym systemem dostaw i wysokim poziomem zapasów interwencyjnych. Na razie nie ma potrzeby ich uruchamiania, ponieważ brakujące dostawy mogą być zastępowane zakupami z innych kierunków. Orlen zakontraktował dodatkowe transporty między innymi z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz obu Ameryk. Dodatkowe zakupy na rynku spot pozwalają szybciej uzupełniać braki wynikające z problemów z realizacją wcześniejszych kontraktów. Państwowe rezerwy pozostają natomiast rozwiązaniem awaryjnym, które można wykorzystać wtedy, gdy zwykłe dostawy przestaną wystarczać.
Wykres: Cena ropy brent

Podatki mogą obniżyć cenę na stacjach
Drugim narzędziem pozostają podatki zawarte w cenie paliwa. Wcześniejszy pakiet CPN obejmował obniżenie VAT z 23 do 8 procent, zmniejszenie akcyzy oraz mechanizm maksymalnej ceny detalicznej. Obecnie w pracach nad ustawą znalazło się również upoważnienie dla ministra finansów do zmiany stawki akcyzy, co może ułatwić szybszą reakcję, jeżeli sytuacja na rynku ponownie gwałtownie się pogorszy. To właśnie w tym miejscu szczególnego znaczenia nabiera przewidywana cena ropy w kolejnych tygodniach. Jeżeli napięcia geopolityczne będą się utrzymywać, a główne szlaki transportowe pozostaną ograniczone, presja na wysokie ceny może trwać dłużej. Jeżeli natomiast dostawy zostaną szybko przywrócone, koszt szerokiego programu osłonowego może okazać się trudniejszy do uzasadnienia. Dlatego decyzje podatkowe muszą uwzględniać zarówno sytuację kierowców, jak i wpływ obniżek na dochody budżetu.
Podatek od nadzwyczajnych zysków
Kolejnym elementem planu jest podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Rządowy projekt zakłada opodatkowanie części zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Stawka ma wynosić 60 procent nadwyżki ponad określony poziom referencyjny, wyliczany na podstawie marż z 2025 roku powiększonych o 20 procent. Według rządowych szacunków wpływy z tego rozwiązania mogą wynieść około 4 mld zł i mają pomóc finansować działania osłonowe związane z wysokimi cenami paliw.
Infografika: podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych

Możliwe są dalsze obniżki
Rząd dysponuje więc kilkoma narzędziami jednocześnie. Może zabezpieczać alternatywne kierunki dostaw, korzystać z zapasów interwencyjnych w razie pogorszenia sytuacji, zmniejszać obciążenia podatkowe oraz finansować część osłon podatkiem od nadzwyczajnych zysków. Wcześniej stosowano także maksymalną cenę detaliczną paliw, więc taki mechanizm pozostaje przykładem bardziej bezpośredniej interwencji.
Żadne z tych działań nie obniży jednak światowej ceny baryłki. Polska może przede wszystkim ograniczać skutki zewnętrznego szoku i decydować, jaka część wyższych kosztów zostanie przeniesiona na kierowców, a jaka na budżet lub sektor paliwowy. Ostateczna skala działań będzie zależała od długości kryzysu, dostępności alternatywnych dostaw oraz tego, czy sytuacja na Bliskim Wschodzie zacznie się stabilizować.





Napisz komentarz
Komentarze