Kolizja z ciągnikiem rolniczym, kierowca, który zwiał z miejsca zdarzenia i samochód, któremu odpadło...

  • 21.01.2020, 10:26
  • Barbara Ćmiech

Podziel się:

Oceń:

Kolizja z ciągnikiem rolniczym, kierowca, który zwiał z miejsca zdarzenia i samochód, któremu odpadło... Foto: ilustracyjne/własne
Ostatnie dni w policyjnych statystykach przyniosły kilka kolizji i zdarzeń na drogach Gorlickiego. Część z nich skończy się przed sądem.

W piątek (17 stycznia) o godz. 13.30 doszło na ulicy Gorlickiej w Moszczenicy do dachowania nissana, którego kierowca na łuku drogi w prawo zjechał z jezdni i wjechał do rowu, ponieważ chciał uniknąć zderzenia z sarnami. Policjanci wszczęli czynności wyjaśniające w tej sprawie. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Godzinę później na ulicy Legionów w Gorlicach kierowca autobusu nie zachował bezpiecznego odstępu od omijanego samochodu i doprowadził do zderzenia z volkswagenem. Sprawca został ukarany 220 zł mandatem i punktami.

Tego samego dnia o godz. 23.30 w Siedliskach kierowca audi stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem i wjechał do rowu, po tym, jak z niewiadomych przyczyn odpadło mu tylne lewe koło. W tym przypadku policjanci również wszczęli postępowanie wyjaśniające.

W sobotę (18 stycznia) tuż przed godz. 15 w Ropie kierujący oplem oraz kierująca renaultem podczas wymijania zderzyli się lusterkami, a w związku z tym, że żaden z kierowców nie poczuwał się do przekroczenia osi jezdni, to policjanci przybyli na miejsce zdarzenia zadecydowali o wszczęciu czynności wyjaśniających w tej sprawie i najprawdopodobniej skierują wniosek do sądu o rozstrzygnięcie.

Kilka minut później w Łużnej kierowca citroena, naruszając zakaz wyprzedzania na skrzyżowaniu, doprowadził do zderzenia ze skręcającym w lewo ciągnikiem rolniczym. Sprawca został ukarany 500 zł mandatem i punktami.

O 18.45 w Libuszy kierowca peugeota nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uszkodził znaki drogowe. Dostał pięć stów mandatu.

Dwie godziny później w Wilczyskach, mieszkaniec tejże miejscowości, wjechał swoim oplem do przydrożnego rowu i oddalił się z miejsca zdarzenia. Policjanci szybko ustalili właściciela samochodu i przebadali go alkomatem – okazało się, że ma 1,5 promila alkoholu w organizmie. Pomimo tego, że nie przyznawał się do prowadzenia samochodu, to został zatrzymany w policyjnym areszcie i po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty. Ponadto okazało się, że mężczyzna ten posiada dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a więc jeśli mundurowi udowodnią, że to on prowadził w sobotni wieczór swój samochód, to przed sądem odpowie również za złamanie zakazu. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

W niedzielę (19 stycznia) o 8.45 w Czarnej kierująca oplem nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze i na łuku w prawo straciła panowanie nad samochodem, który w konsekwencji dachował. Również w tym przypadku policjanci odstąpili od rozstrzygnięcia zdarzenia na miejscu. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Źródło info: KPP w Gorlicach

Barbara Ćmiech

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Hę?
Hę? 23.01.2020, 00:49
Proszę o przytoczenie ustawy, na którą powołuje się policja udzielając informacji nawet o drobnych stłuczkach, do mediów. Dziękuję
Polak
Polak 26.01.2020, 18:19
Proszę o ustawę która ZAKAZUJE udzielania informacji o drobnych stłuczkach.
Jeśli coś nie jest zakazane, to jest dozwolone!

Pozostałe