Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ReklamaZnajdź swój wymarzony rower w IwoBike
Reklama Zapraszamy na zakupy do Delikatesów Szubryt w Gorlicach przy ul. Kościuszki
ReklamaHydrotech - skład budowlany, stacja diagnostyczna, mechanika pojazdowa, wulkanizacja - Siedliska 116, tel. 513 184 054 | Kwiaciarnia Gabi - dekoracje kościołów, dekoracje samochodów ślubnych, dekoracje sal weselnych, bukiety ślubne i okolicznościowe - ul. Węgierska 5, Bobowa, tel. 510 199 110

Udało się uratować najważniejsze – życie, a teraz trzeba jakoś załatać dziury, nie tylko te w dachu

Podziel się
Oceń

Fatalnie zaczął się grudzień dla rodzin Konopków i Królów mieszkających w jednym z domów na Flaszy w Klimkówce. Dokładnie 1 grudnia doszło do pożaru, w wyniku którego stracili dach nad głową. Wspólnie możemy sprawić, by zbliżające się święta przeżyli z myślą, że mają wokół siebie wielu życzliwych i dobrych ludzi.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

 

Dwumiesięczny Ignaś, jego mama Angelika, tata Piotrek, dziadek Józef, babcia Stefania i wujek Mariusz z okna domu, w którym teraz mieszkają, widzą pogorzelisko zostawione przez niszczycielski żywioł. Na szczęście tuż obok mieszka drugi z synów państwa Konopków, który bez wahania przygarnął ich pod swój dach, ale umówmy się, że to spora gromadka nowych domowników, a im zwyczajnie trudno mieszkać kątem nawet u najbliższych. Jeszcze trudniej patrzeć na dom, o który każdego dnia dbali, poddasze było przecież świeżo po remoncie, a ogień po prostu zniszczył dorobek ich życia.

Wszystko zaczęło się od pożaru jednego z samochodów, którym chwilę wcześniej do domu wróciła mama Ignasia. Na szczęście zajęła się uspokajaniem niezadowolonego jej nieobecnością synka, a nie wyciąganiem z samochodu zakupów, bo mogłoby się to dla niej skończyć tragicznie. Zwłaszcza że kiedy pod maską pojawił się ogień, zablokowały się wszystkie drzwi w samochodzie, a pojazd bezwładnie stoczył się na dwa inne zaparkowane obok. Potem zadziałał efekt domina – zapaliły się auta, wiata, pod którą stały, od wiaty dach na budynku gospodarczym, a z drugiej strony dom. Na szczęście mama i babcia Ignasia razem z chłopcem w porę opuściły mieszkanie.

Dom stoi od pożaru nieruszony, może dlatego wzbudza wśród domowników tyle emocji. Gdyby chociaż można było posprzątać obejście, wyrzucone w czasie akcji gaśniczej rzeczy, które strażacy musieli przelać wodą, to może przestałby „straszyć” z daleka. Niestety, chociaż rąk do pracy nie brakuje, bo pogorzelcy spotkali się z ogromną sąsiedzką życzliwością, to niczego nie można ruszać – co kilka dni zapowiada się inny spec, który a to szacuje straty, a to ustala przyczyny pożaru.

Kiedy pytamy, co udało się uratować, tata Ignasia bez wahania odpowiada, że życie udało się uratować. Oczywiście strażacy wynosili z domu co cenniejsze rzeczy, ale w tej chwili nie za bardzo zawracają sobie głowę tym, czy telewizor działa...

W najgorszym stanie jest poddasze, które miało być gniazdkiem dla młodej rodziny i w którym swoje pierwsze święta miał spędzić Ignaś. Nie dość, że urodził się w trudnych czasach, to jeszcze, zamiast spać w swoim pokoiku, który przecież specjalnie dla niego przygotowali rodzice, drzemie w maleńkiej kołysce, obok której co rusz ktoś przechodzi.

Podobno nic dwa razy się nie zdarza, ale w tym przypadku lepsze jest stwierdzenie, że historia lubi się powtarzać, bo dom państwa Konopków już raz spłonął – ponad 30 lat temu żywioł strawił dobytek małżeństwa. Dziadkowie Ignasia wspominają, że wtedy niemalże od nikogo nie otrzymali pomocy. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Pomaga kto może – rodzina, najbliżsi sąsiedzi i ci nieco dalsi, przyjaciele i zupełnie obcy ludzie, którzy nie chcieli być obojętni wobec ich tragedii.

Na wysokości zadania stanął również wójt gminy Ropa, który nie odmówił pogorzelcom pomocy, podobnie jak miejscowy proboszcz. Wszyscy doskonale wiedzą, że straty są ogromne i chociaż dom stoi, to ma, kolokwialnie mówiąc, niejedną dziurę w dachu, a w środku rozpościera się krajobraz po bitwie.

W pierwszej kolejności trzeba przykryć dom, wymienić całkowicie dach, który w zdecydowanej większości został zniszczony przez ogień. I na to w całości przeznaczymy te 30 tysięcy złotych, które udało się zebrać w czasie pierwszej zbiórki, zorganizowanej dla nas przez sąsiadów. Wtedy jeszcze, w kilka godzin po pożarze, nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z rozmiarów strat – wyjaśnia Józef Konopka.

I prawda jest taka, że te nadal są szacowane, ale wstępnie mówimy o około 250 tysiącach złotych – dodaje Piotr Król, zięć pana Józefa.

Dlatego właśnie pogorzelcy zdecydowali się zgodzić na drugą zbiórkę, którą postanowili zorganizować dla nich przyjaciele, bo zwyczajnie chcieliby jak najszybciej wrócić do siebie.

Rodzina prosi o wsparcie w tej trudnej dla nich sytuacji, chociaż wszyscy zgodnie przyznają, że przychodzi im to bardzo ciężko.

Pogorzelcom można pomóc, wpłacając pieniądze na konto zbiórki na portalu zrzutka.pl – TUTAJ, ale również rzeczowo – potrzebna jest między innymi blacha na dach i materiały wykończeniowe. Każdy, kto chciałby w taki sposób wesprzeć rodzinę z Flaszy, proszony jest o kontakt z naszą redakcją.

Wspólnie sprawmy, by w ten świąteczny czas również poszkodowana w pożarze rodzina z Klimkówki, mogła już za tydzień w spokoju usiąść do wigilijnego spokoju, z myślą, że będzie już tylko lepiej...



Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaAQUAPLAST - rynny, pokrycia dachowe
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż, Osiedle "Szklane Tarasy" - Gorlice, ul. Kapuścińskiego
AKTUALNOŚCI
Posłowie trzymający mapę Klimkówka przed wielkimi zmianami? Wody Polskie ujawniły plany. Padły konkretne terminy i kwoty [FOTO/VIDEO] Dzisiaj (29 października) nad zalewem Klimkówka odbyła się konferencja prasowa, a następnie w Urzędzie Gminy Ropa zorganizowano spotkanie poświęcone przyszłości zbiornika. Przedstawiciele Wód Polskich, parlamentarzyści, samorządowcy i reprezentanci instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną oraz ochronę środowiska rozmawiali o dwóch problemach, które od miesięcy budzą zainteresowanie mieszkańców powiatu gorlickiego. Chodzi o rekordowo niski poziom wody w Klimkówce oraz plan budowy trasy pieszo-rowerowej wokół zalewu. Podczas spotkania przedstawiono nowe informacje dotyczące ekspertyzy hydrologicznej, możliwości zmiany zasad gospodarowania wodą, udostępnienia korony zapory i przeszkód, które od lat utrudniają realizację inwestycji turystycznej. Data dodania artykułu: 29.10.2026 16:10 Policja wskazała kolejne miejsca w gminie Bobowa. Co się tam dzieje? Policja wskazała kolejne miejsca w gminie Bobowa. Co się tam dzieje? Dzielnicowi z Komisariatu Policji w Bobowej prowadzą działania mające poprawić bezpieczeństwo mieszkańców. Funkcjonariusze wskazali problemy występujące w wybranych miejscach na terenie gminy Bobowa. Chodzi między innymi o spożywanie alkoholu, zaśmiecanie otoczenia, używanie wulgaryzmów oraz naruszanie przepisów ruchu drogowego. Z policyjnych ustaleń wynika, że niektóre zachowania nasilają się w określonych godzinach, szczególnie podczas weekendów. Data dodania artykułu: 29.10.2026 15:34
Reklama
POPULARNE
drzwi sali sądowej Niepokojące nagranie nastolatki z gminy Łużna postawiło policję na równe nogi. Została zatrzymana Niepokojące materiały dotyczące jednej ze szkół podstawowych w gminie Łużna pojawiły się w mediach społecznościowych. Sprawa została zgłoszona gorlickiej policji, a funkcjonariusze z Bobowej ustalili osobę odpowiedzialną za publikację. Okazała się nią 11-letnia uczennica. Zebrane materiały mają trafić do sądu rodzinnego. Data dodania artykułu: 22.10.2026 16:23Liczba komentarzy artykułu: 3Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 5 ludzie stojący przy samochodzie w środku lasu Rumuńscy grzybiarze masowo wywożą grzyby z Beskidu Niskiego. Komu taki interes się opłaca? Zorganizowane grupy grzybiarzy z Rumunii ponownie pojawiły się w lasach Beskidu Niskiego, niedaleko Gorlic. Przyjeżdżają samochodami, przeczesują całe połacie lasów, a zebrane grzyby pakują do skrzynek i wywożą za granicę. Skala zjawiska zaniepokoiła mieszkańców i zmobilizowała służby do działania. Sprawdzamy, dlaczego obcokrajowcom opłaca się pokonywać setki kilometrów po polskie grzyby i co na tym traci nasz region. Data dodania artykułu: 25.10.2026 11:36Liczba komentarzy artykułu: 5Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4 Policyjny radiowóz 16-latka zatrzymana za opublikowanie filmu w sieci. Przestroga także dla uczniów z Gorlic Jedno nagranie opublikowane w mediach społecznościowych może wywołać poważne konsekwencje. Przekonała się o tym 16-letnia mieszkanka powiatu krakowskiego, która zamieściła w sieci materiał sugerujący zagrożenie dla uczniów jednej ze szkół. Data dodania artykułu: 16.10.2026 10:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 4
Reklama

Temperatura: 9°C Miasto: Gorlice

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
OSTATNIE KOMENTARZE
Reklama Nowe mieszkania na sprzedaż - Szklane Tarasy, Gorlice, ul. Kapuścińskiego