Sprawa wyłudzenia pieniędzy od seniorki z Sądecczyzny zakończyła się zatrzymaniem podejrzanego. Dzięki działaniom policjantów z komisariatu w Starym Sączu, wspieranych przez funkcjonariuszy z Pomorza, w ręce mundurowych trafił 27-letni mieszkaniec województwa śląskiego. Śledczy podejrzewają go o oszustwo metodą „na wypadek”, w wyniku którego 89-latka straciła 70 tys. zł. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do 8 lat więzienia.
89-latka w słuchawce usłyszała szloch kobiety i informację o rzekomym wypadku. Rozmówczyni przekonywała, że poszkodowana osoba trafiła do szpitala w ciężkim stanie, a jedynym sposobem, by uniknąć aresztu, jest natychmiastowa wpłata pieniędzy. Seniorce podano kwotę 100 tys. zł, a presja czasu miała odciąć ją od racjonalnej weryfikacji.
W krótkim czasie do domu 89-latki przyszedł mężczyzna, który przedstawił się jako adwokat. To jemu seniorka przekazała 70 tys. zł przygotowane w gotówce. Dopiero po chwili, gdy emocje opadły, kobieta zadzwoniła do córki, aby sprawdzić, czy z wnuczką wszystko w porządku. Wtedy stało się jasne, że żadnego wypadku nie było, a cała historia była misternie przygotowanym oszustwem.
Zgłoszenie trafiło do policjantów z Komisariatu Policji w Starym Sączu, którzy rozpoczęli działania operacyjne. Trop doprowadził śledczych do 27-letniego mieszkańca województwa śląskiego, przebywającego na terenie Gdańska. 3 lutego mężczyzna został zatrzymany przez pomorskich funkcjonariuszy, a następnie doprowadzony do sądeckiej komendy. To tam wykonywano dalsze czynności procesowe, które doprowadziły do przedstawienia zarzutów.
Podejrzany usłyszał zarzuty oszustwa oraz posiadania narkotyków. Policjanci wystąpili o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego, a prokuratura skierowała wniosek do sądu. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 27-latka na trzy miesiące. Według zapowiedzi śledczych sprawa ma charakter rozwojowy, co oznacza, że policja sprawdza kolejne wątki i możliwe powiązania.
Policjanci od lat apelują, by w przypadku telefonu o wypadku lub rzekomych problemach prawnych bliskich natychmiast przerwać rozmowę i samodzielnie oddzwonić do rodziny na znany numer. Ważny sygnał ostrzegawczy to żądanie gotówki oraz informacja, że po pieniądze zgłosi się „adwokat”, „kurier” lub „znajomy policjanta”. W takich sytuacjach najbezpieczniej jest nie przekazywać pieniędzy, nie podawać żadnych danych i od razu powiadomić policję.


Źródło info: KMP w Nowym Sączu





Napisz komentarz
Komentarze