„Pyrtek”, „przytrzymany”, „ślaczki” czy „wezne” – to określenia, które znalazły się wśród najnowszych tematów map językowych projektu Świetlan Maps. Tym razem zainteresowanie budzą także zwyczaje dotyczące nagrobków. Sprawdzamy, co wyróżnia Gorlice i okolice na tle kraju.
Gorlice na mapach językowych
Michał Świetliński, autor popularnego projektu Świetlan Maps, od lat dokumentuje różnice w języku mieszkańców poszczególnych regionów Polski. Na podstawie ankiet internetowych przygotowuje kolorowe mapy pokazujące, w których częściach kraju używa się określonych słów, zwrotów i konstrukcji językowych.
Od połowy października wśród kolejnych publikacji pojawiły się zagadnienia, które dotyczą również mieszkańców Gorlic i powiatu gorlickiego.
Co ciekawe, część tych słów może być dla nas zupełnie naturalna. Dopiero rozmowa z mieszkańcem innego województwa pokazuje, że nie wszyscy rozumieją je w ten sam sposób.
Pyrtek. Kto to taki?
„Pyrtek” to określenie małej osoby, zwłaszcza dziecka, szczególnie chłopca, często ruchliwego, drobnego i pełnego energii.
Słowo ma udokumentowane korzenie gwarowe. W „Słowniku gwary gorczańskiej (zagórzańskiej)” występuje forma „pyrtek”, oznaczająca małego, biegającego chłopca. Podobne znaczenie odnotowano również w słownikach innych gwar.
Dla mieszkańców południowej Polski takie określenie może brzmieć swojsko, podczas gdy w innych regionach będzie wymagało wyjaśnienia.
Przytrzymany. Regionalne określenie
Kolejne słowo to „przytrzymany”. W potocznej mowie oznacza osobę nieporadną, powoli kojarzącą fakty lub mającą trudności ze zrozumieniem określonej sytuacji.
Warto zaznaczyć, że jest to określenie nacechowane negatywnie i może zostać odebrane jako obraźliwe.
Na mapach Świetlan Maps zwraca uwagę jego występowanie na południu i południowym wschodzie Polski. To przykład słowa, które dla jednej grupy mieszkańców jest dobrze rozpoznawalne, a dla innej pozostaje nieznane.
Ślaczki. Wspomnienie ze szkoły
Kto w dzieciństwie nie rysował w zeszycie kolejnych wzorków, przygotowując rękę do nauki pisania? W niektórych regionach takie ćwiczenia nazywa się „ślaczkami”, choć w języku ogólnopolskim przyjęta jest forma „szlaczki”.
Różnica wydaje się niewielka, ale właśnie takie szczegóły pozwalają rozpoznać regionalne cechy wymowy.
Słowo „ślaczki” znalazło się na jednej z kolejnych map projektu, a jego zasięg obejmuje również południowo-wschodnią Polskę.
Weznę zamiast wezmę
Kolejną ciekawostką jest forma „weznę”, używana zamiast ogólnopolskiego „wezmę”.
W codziennej rozmowie można więc usłyszeć „weznę torbę”, „weznę sobie jeszcze kawałek” albo „weznę to później”.
Choć taka forma może być dobrze znana w określonych środowiskach, nie jest uznawana za poprawną w standardowej polszczyźnie. Jej obecność w mowie potocznej stanowi jednak interesujący przedmiot badań nad regionalnym zróżnicowaniem języka.
Film idzie w telewizji
Nie wszystkie regionalne osobliwości dotyczą pojedynczych słów. Czasami różni nas sposób konstruowania całych zdań.
Przykładem jest czasownik „iść” używany w odniesieniu do programu telewizyjnego.
„Co dzisiaj idzie w telewizji?” albo „Teraz idzie dobry film” – takie zdania oznaczają po prostu, że dany program lub film jest emitowany.
W innych domach częściej usłyszymy, że film „leci”, „jest puszczany” albo „jest nadawany”.
Okazuje się, że nawet tak zwyczajna rozmowa o telewizyjnym repertuarze może ujawniać językowe różnice między regionami.
Nagrobki zdradzają regionalne zwyczaje
Świetlan Maps zajmuje się również różnicami kulturowymi, które nie mają bezpośredniego związku z językiem. Szczególnie interesujące są mapy przedstawiające sposób zapisywania informacji na nagrobkach oraz zwyczaj umieszczania fotografii zmarłych.
W Gorlicach i okolicach dobrze znane są tablice zawierające pełną datę urodzenia i śmierci, przykładowo 12.03.1940 – 25.10.2025.
Tymczasem w innych częściach kraju można spotkać inskrypcje zawierające przede wszystkim datę śmierci i informację o wieku zmarłego, np. „żył lat 85”.
Michał Świetliński wskazuje, że drugi sposób zapisu jest charakterystyczny zwłaszcza dla terenów dawnej Kongresówki, podczas gdy w pozostałych regionach częściej podaje się obie daty.
Zdjęcia na nagrobkach
Równie ciekawe różnice dotyczą umieszczania na pomnikach fotografii osób zmarłych.
Na cmentarzach w Gorlicach i okolicznych miejscowościach można zobaczyć nagrobki z porcelanowymi fotografiami przedstawiającymi osoby pochowane w danym miejscu.
Nie wszędzie jednak jest to równie popularny zwyczaj.
Z badań przedstawionych przez autora Świetlan Maps wynika, że fotografie nagrobne są powszechne m.in. na Podkarpaciu i w okolicach Radomia. Znacznie rzadziej spotyka się je w Wielkopolsce, na Śląsku, Kujawach i Pomorzu Gdańskim.
To pokazuje, jak silnie regionalne zwyczaje mogą wpływać nawet na sposób upamiętniania bliskich.
Kolejne mapy pokazują, że lista lokalnych osobliwości językowych pozostaje otwarta. Co więcej, różnice mogą przebiegać nawet między sąsiednimi miejscowościami, a starsze pokolenia często zachowują słownictwo, które stopniowo znika z codziennych rozmów młodszych mieszkańców.







Źródło info: Świetlan Maps – Michał Świetliński





Napisz komentarz
Komentarze