Myśliwy – najlepszy ekolog czy może myśliwy – seryjny morderca?

  • 24.04.2021, 18:00
  • Monika Kulka-Smołkowicz

Podziel się:

Oceń:

Myśliwy – najlepszy ekolog czy może myśliwy – seryjny morderca? Fot. ilustracyjne/ unsplash
Kilka tygodni temu pojawiło się ogłoszenie o konkursie, który bardzo szybko skupił uwagę wielu środowisk. Postulowano anulowanie konkursu, a przynajmniej jego bojkot. Czy rzeczywiście myśliwy to najlepszy ekolog?

 

 

Na naszą skrzynkę mailową dostaliśmy apel związany z konkursem, który miał promować pozytywny wizerunek myśliwych wśród dzieci. Autorem maila było Stowarzyszenie Otwarte Ramiona. Wiadomość brzmiała następująco:

Odnosząc się do opublikowanego przez Polski Związek Łowiecki w Nowym Sączu konkursu dla dzieci pod hasłem „Wokół małopolskich lasów - myśliwy to najlepszy ekolog”, złożyliśmy pisma do Wiceministra Środowiska oraz Marszałka Województwa Wielkopolskiego z apelem o wycofanie się z patronatu nad tą inicjatywą, tłumacząc dlaczego jest ona szkodliwa zarówno dla dzieci jak i dla przyrody.

 

Temat okazał się bardzo kontrowersyjny i szybko pojawiły się wyraziste, skrajne stanowiska. Z jednej strony obrona myśliwych jako osób współodpowiedzialnych za racjonalne gospodarowanie zasobami naturalnymi i ochronę ludzi przed niepożądaną ingerencją natury. Z drugiej strony jasny komunikat: myśliwy to przede wszystkim morderca, który często narusza obowiązki prawne i zasady etyczne, które obowiązują tylko teoretycznie.

Zastanawiając się nad tym problemem, postanowiliśmy zapytać, jak ta kwestia wygląda na naszym terenie. Zachęciły nas do tego także Wasze krytyczne komentarze na temat działalności myśliwych, które pojawiły się pod jednym z poprzednich tekstów o zasobach lasu. O tym, jak przebiega współpraca myśliwych z Nadleśnictwem Gorlice, opowiedział nam Pan Nadleśniczy Nadleśnictwa Gorlice, Pan Józef Legutko.

 

haloGorlice: Dzień dobry. Chcielibyśmy zapytać, jak z punktu widzenia leśników wygląda współpraca z myśliwymi na obszarze powiatu gorlickiego?

Józef Legutko:

Leśnicy i myśliwi są na siebie niejako „skazani” i to bez względu na to czy traktują prowadzoną przez siebie działalność jako zawód, czy pasję – hobby. Relacje pomiędzy leśnikami a myśliwymi wynikają formalnie z przepisów prawa, w tym w szczególności ustawy o lasach oraz ustawy prawo łowieckie ale również, a może przede wszystkim z faktu, że leśnicy i myśliwi działając wspólnie kierują się generalną zasadą zachowania i ochrony polskiej przyrody.

Przytoczone przepisy ustaw precyzyjnie określają obowiązki myśliwych i kół łowieckich w zakresie prowadzenia gospodarki łowieckiej, w ramach której myśliwi są uprawnieni do korzystania z dóbr jakie oferuje las. Z kolei leśnicy zobowiązani są na mocy ustawy o lasach do prowadzenia trwale zrównoważonej gospodarki leśnej i z tego też względu współpraca myśliwych i leśników jest nieodzowna.

Przykładem wspólnych działań jest coroczna inwentaryzacja stanów liczebnych zwierzyny wszystkich dziko żyjących gatunków zwierząt, i na jej podstawie tworzenie przez myśliwych wieloletnich i rocznych planów hodowlanych, które następnie są zatwierdzane przez właściwego miejscowo Nadleśniczego. Realizacja tych planów przez myśliwych jest nadzorowana i rozliczana przez Nadleśnictwa, a nadrzędnym celem tych działań jest utrzymanie trwałej równowagi wszystkich obszarów ojczystej przyrody, w tym lasów, pól, łąk i pozostałych terenów. Podstawą tych działań jest coroczne wspólne liczenie zwierzyny, a następnie planowanie zadań, których głównym celem jest utrzymywanie właściwych – optymalnych stanów liczebnych populacji poszczególnych gatunków zwierzyny. Jest to podstawowe zadanie myśliwych: należy pamiętać, że nadmierne stany liczebne jednego gatunku zwierzyny zdecydowanie szkodliwie oddziałują na inne gatunki zwierząt, a często na całe zbiorowiska przyrody.

Przykładem niech będzie dzik, którego nadmierna liczebność w wielu rejonach kraju powoduje olbrzymie szkody w uprawach rolnych, wdzieranie się dzików w tereny zurbanizowane – jakże często dziki spotykane są w osiedlach i parkach miejskich, a ponadto, z uwagi na bezsprzeczne przegęszczenie populacji dzików, rozwija się wirusowa choroba dzików (ASF), która obejmuje już niemal połowę naszego kraju, czyniąc ogromne szkody gospodarcze w rolnictwie (hodowla zwierząt).

Leśnicy z kolei zwracają szczególną uwagę na stany liczebne jeleni, gdyż nadmierne zagęszczenie tego gatunku zwierzyny może zniszczyć nowe nasadzenia drzew leśnych, co miałoby katastrofalny wpływ na odnawianie lasu.

 

hG: Czy z Państwa perspektywy, jako leśników, myśliwi istotnym elementem systemu związanego z ochroną środowiska przyrodniczego w naszym regionie? W jaki sposób ich aktywność wpisuje się w realizowanie funkcji ochronnej na naszym terenie?

JL:

Obecnie na terenie naszej właściwości działają następujące koła zrzeszone w Polskim Związku Łowieckim: Koło Łowieckie Dzik w Gorlicach, Koło Łowieckie Ryś w Gorlicach, Koło Łowieckie Szarak w Gorlicach, Koło Łowieckie Bażant w Bobowej, Koło Łowieckie Ryś w Krempnej.

Odpowiedzialna ingerencja myśliwych jest konieczna ze względu na to, że człowiek od wieków przekształcał środowisko naturalne. Najważniejszą obecnie rolą człowieka, realizowaną właśnie przez myśliwych, jest utrzymywanie stanu równowagi gatunków zwierząt w środowisku. Zależnie od wyników corocznej inwentaryzacji zwierzyny, jedne gatunki wymagają wsparcia i szczególnej ochrony, np. drobne ssaki – zające, których liczebność w ostatnich latach gwałtownie spadła, a wobec innych np. dzików należy podjąć działania zmierzające do zmniejszenia liczebności poprzez odłów i odstrzał. Myśliwi przyjmując na siebie takie funkcje, stają się bardzo ważnym czynnikiem zrównoważonego zarządzania środowiskiem. Należy przy tym pamiętać, że pełnią tą rolę społecznie, angażując w tym celu własne środki i swój wolny czas.

 

hG: Czy w powiecie gorlickim pojawiały się sytuacje, w których pojawiały się uzasadnione zarzuty i zastrzeżenia względem myśliwych, np. przypadki nieodpowiedzialnego, nielegalnego odstrzału zwierząt, prowadzenie działań niezgodnie z prawem?

JL:

Nadleśnictwo Gorlice nie jest organem prowadzącym postępowania zakresu kłusownictwa czy niewłaściwego odstrzału zwierzyny. W tych sprawach należy pytać Prokuraturę. Natomiast jeśli ktoś dysponuje informacjami o tego typu naruszeniach czy zdarzeniach powinien to zgłaszać Policji .

Trzeba dodać, że zachowanie zasad bezpieczeństwa związanych z prowadzeniem polowań, używaniem broni palnej w terenie czy zachowaniem zasad etycznych związanych z prowadzeniem odstrzałów to tylko niektóre z filarów polskiego łowiectwa. Właśnie w ten sposób, tj. zachowując konkretne zasady prawne i etyczne, budować można pozytywny wizerunek myśliwych. To ważne zarówno dla myśliwych jak i leśników, którzy wspólnie są odpowiedzialni za wiele działań związanych z ochroną lasu i ochrona zwierząt. Myśliwi nierzadko są jednocześnie leśnikami i często przekonujemy się o tym, że pozytywny wizerunek zarówno myśliwych jak i leśników jest w naszym wspólnym interesie.

Chciałbym więc z całą stanowczością podkreślić to, że jeśli pojawiają się sygnały o tym, że myśliwi przekraczają prawo lub naruszają zasady obowiązujące ich w związku z ustawami, zdarzenia takie należy oficjalnie zgłaszać. Bez takich oficjalnych komunikatów, organy właściwe do ścigania tego typu naruszeń nie maja podstaw do działania.

 

hG: Jakie działania o charakterze ochronnym najczęściej podejmują gorliccy leśnicy wspólnie z myśliwymi?

JL:

Leśnicy i myśliwi w swej działalności koncentrują się głownie na zapewnieniu dobrostanu wszystkim zwierzętom leśnym oraz ochronie lasu i upraw rolniczych przed nadmiernym uszkadzaniem przez zwierzynę roślinożerną.

Oprócz tych podstawowych działań można wskazać także na inne akcje np. ochrony gatunków skrajnie zagrożonych czy wręcz reintrodukuj zwierząt, co oznacza planowanie i wdrażanie działania na rzecz przywrócenia kolejnych gatunków ptaków czy ssaków na tereny, z których zniknęły. W gorlickim akurat nie ma takich potrzeb, ale już w Beskidzie Sądeckim jest prowadzony program reintrodukuj głuszca, a w innych rejonach naszego kraju cietrzewia czy sokoła wędrownego.

Myśliwi gospodarujący na obwodach polnych koncentrują się w szczególności na ochronie zwierzyny drobnej: zajęcy, kuropatw czy przepiórek, które pojawiają się teraz rzadziej niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu. Myśliwi skupiają się w tym zakresie na działaniach ochronnych, najczęściej poprzez eliminacje drapieżników takich jak lis czy jenot, które zagrażają tym gatunkom.

Myśliwi podejmują też wspólnie z nami działania na rzecz okresowego dokarmiania zwierząt w okresie zimowym, jeśli jest to uzasadnione dostępnością pożywienia dla nich. Uczestniczą także w ochronie miejsc lęgowych, szczególnie drobnej zwierzyny, gdzie ważna jest pomoc myśliwych w redukowaniu liczebności gatunków obcych i do tego inwazyjnych jak np. norka amerykańska. Czasem konieczne jest ich odławianie czasem odstrzał. Ochrona bioróżnorodności powoduje, że zachowanie wszystkich przedstawicieli wszystkich gatunków na tym samym terenie po prostu bywa niemożliwe.

Zachęcam wszystkich, który mają taką możliwość, aby uczestniczyć i obserwować działania myśliwych, w tym polowania, bo tylko to pozwala poznać zwyczaje myśliwskie i naocznie przekonać się, czy myśliwi działają w sposób bezpieczny i humanitarny.

Chociaż śmierć zwierzęcia dla niektórych całkowicie przesądza o ocenie działalności myśliwych, jako leśnicy, rozumiemy potrzebę prowadzenia gospodarki łowieckiej i staramy się patrzeć na to nieco szerszej. Szacunek do zwierząt i zachowanie zasad etycznych i prawnych, o których wspomniałem pozwala nam stwierdzić, że obecna współpraca na linii myśliwi – leśnicy układa się pomyślnie i jest to współpraca korzystna dla środowiska naturalnego, a to najważniejsze.

 

haloGorlice: Dziękujemy.

Monika Kulka-Smołkowicz

Komentarze (9)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Winceent
Winceent 25.04.2021, 20:59
Myśliwi to prawdziwi kłusownicy posiadający broń a tak przy okazji czasem zastrzelą człowieka między innymi żonę koło mc. Kamienica.
chwdpopis
chwdpopis 25.04.2021, 09:42
Myśliwi są potrzebni. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to niech adoptuje stado dzików niszczących uprawy rolnicze, czy watahę wilków i trzyma sobie na blokach zamiast się wymądrzać.
kłósowniku
kłósowniku 25.04.2021, 12:51
żałosne!
Stefan
Stefan 24.04.2021, 23:32
Pokazal juz pan Filim M. Jakie to środowisko, klusownik zielarz a dalej jest na wolnosci i robi to samo
Ktoś
Ktoś 27.04.2021, 09:18
Jego problemem nie jest zielarstwo, zielarstwo powinno być zalegalizowane już dawno i uregulowane. Odprowadzasz podatek i masz spokój. Jego problemem jest mania i żądza strzelania i zabijania wszystkiego co się rusza. Taki szał w oczach jak widzi jelonka....
Mimi
Mimi 24.04.2021, 21:56
Dla mnie mysliwy to seryjny morderca,z ekologi nie ma nic wspolnego.
Ktos
Ktos 24.04.2021, 19:59
Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Mam znajomych myśliwych normalnych ale znam też takich którzy nigdy nie powinni mieć broni. Jedni mają manie zabijania, inni są sadystami, a inni ***ami. Problem taki że oni mają dostęp do broni, a normalny obywatel nie. Powtórzę ponownie, znam też prawdziwych normalnych myśliwych. Jednak selekcja na myśliwego to totalna porażka. Myśliwi powinni sami w swoim gronie tępić osoby nieodpowiedzialne jednak jest to trudne. Bo potem z zemsty ktoś z normalnego myśliwego zrobi wariata. Badania psychologiczne i badanie IQ oraz niezależne zaświadczenie doświadczonej osoby która prowadzi kurs strzelecki na strzelnicy to podstawa. Niektórzy się po prostu nie nadają do strzelania.
Baca
Baca 25.04.2021, 07:37
Do strzelania się nadają tylko że na strzelnicy. Ma pan racje są w śrud myśliwych osobniki żądne krwi . Mord mają w oczach jak zobaczą potęcjalną ofiarę to zachowują się jak w amoku strzelają nie zważając na nic i na nikogo byle zabić. Znam to od środka i dlatego nie jestem myśliwym. Po rocznym stażu zrezygnowałem z tej formy ,,rozrywki"
milkiłej
milkiłej 25.04.2021, 12:53
znam takich poj...w z małastowa kołaczyc ,i binczarowej !!! zastanawiam się kto takim ludziom pozwolił posiadać broń jak przeszli badania!

Pozostałe